Jie Gantofta Sweden

jie gantofta

Jie Gantofta Sweden – kultowa szwedzka ceramika (1942-1992)

Jie Gantofta to niewątpliwie szwedzki bestseller, to marka ceniona na całym świecie. Co to takiego? Jak powstawało Jie? Kto za tym stoi? Kiedy się skończyło? Spróbuję odpowiedzieć na te pytania i opowiedzieć historię trwającą 50 lat. Głównym źródłem informacji jest dla mnie strona http://www.signaturer.se oraz zapiski Amio Nietosvuori, jednego z najważniejszych projektantów Jie Gantofta.

Firma została założona w 1942 roku w Helsingborgu, przez Johna Everta “Jie” Johnsona. “Jie” to po prostu jego pseudomin, taka ksywka. Zaczęło się od produkcji drobnych przedmiotów z drewna ze szklanymi i ceramicznymi elementami. Początkowo było to dla Jie zajęcie dodatkowe, był wówczas zatrudniony jako dekorator w firmie Boreus.  Firma rozwijała się i w 1944 roku przeniosła się do Gantofta. Były tam większe i lepsze lokale. W 1952 roku zaczęto produkcje ceramiki. Najpierw Jie sam projektował wszystkie przedmioty Wkrótce zaczął  jednak zatrudniać projektantów, którzy tworzyli własne modele. Pojawili się między innymi Elsa Söderberg, Stig Carlson, Kersti Biuw. W 1965 dołączyła Elsi Borelius. Jej figurki kobiet, które ja nazywam “Panienki Elsi” zyskały ogromne uznanie. Najpopularniejsza była i jest “Dziewczyna ze Skanii”, produkowana w 5 wielkościach, w różnych kolorach.

jie gantofta

Jie gantofta dziewczyny skani

jie gantofta panienki

W 1967 roku współpracę z Jie zaczął Aimo Nietosvuori. Wcześniej tworzył świeczniki we własnej pracowni w Vesterås. W Jie wylansował całkiem nowy na rynku szwedzkim produkt, mianowicie obrazki ceramiczne. Stały się one hitem i zarazem kultowym artykułem Jie. Ale o tym w osobnym artykule.  Aimo Nietosvuori stworzył około 1300 produktów dla Jie Gantofta.

W późniejszych latach przybywali nowi projektanci, którzy tworzyli różne przedmioty, także kolejne wzory obrazków ceramicznych. W 1974 roku dołączyła do zespołu Maria Ericson . Projektowała figurki psów i kotów, zrobiła tez serię zwierząt chronionych, zagrożonych wymarciem.

Edit Risberg od 1975 roku projektowała przede wszystkim wazony i doniczki ozdobne oraz figurki w swoim specyficznym stylu. Bengt Nilsson robił tabliczki i trolle oraz inne zabawne figurki. Syn Jie, Staffan Johnson  pracował w firmie jako projektant. Ostatnim projektantem zatrudnionym w firmie była Eva Jarneskog. Robiła figurki bebisów, mikołajki i trolle.

Jie zatrudniało łącznie około 50 projektantów.

Firma obchodziła swoja 50-ta rocznice jesienią 1992 roku,  wydano bankiet. Niestety, tego samego roku w grudniu ogłoszono upadłość.

I tak zakończyła ta piękna bajka.

Potem było coś, co chciało być Jie ale już nigdy nie było…

jie gantofta

jie gantofta

Deco & Rosa Ljung

 

Ceramika Deco projektowana przez Rosa Ljung odniosła ogromny sukces w szwedzkich domach. W latach 70. i 80., zdobione figurki zwierząt (ptaszki, koty, konie) zostały oznaczone jako bestsellery. Stały się koncepcją popularnego smaku dekoracji szwedzkich wnętrz. Ich wyniki sprzedaży wykraczają poza standardy – to niezaprzeczalny sukces.

Rosa Ljung ceramika

Ceramiczne figurki design Rosa Ljung przestawiające postacie to już klasyka szwedzkiej ceramiki dekoracyjnej. To historia trochę pomijanej obecnie królowej szwedzkiej ceramiki ozdobnej. To historia ceramicznego sukcesu firmy Deco w latach 70. i 80. oraz o tym jak Rosa Ljung po śmierci stała się znakiem i nazwą firmy.

Marka Deco to nie tylko Rosa. Inni artyści/projektanci Deco to: Allan Möllerström, Charles J. Svensson Ragnar “geo” Wide, Sussi Kurt Nilsson, Ulla Skogh Henry Hallberg, Ketty Jacobsson, Mari Simmulsson Margo Barolo, E Jarup, pistolet T, Calle Blom, Katarina Jacobsson, Christina Fiedler- Praestgaard, Bertil Johansson, Lars Pagefeldt, Cilla Adlercreutz, Robert i Richard Nilsson.

Firma Deco została założona 1955 roku przez  Gunnar Andersson i Allan Möllerström. Działalność zakończona w 2008 roku. W 1967 roku zatrudniono Rosę Ljung, a jej prace przyniosły firmie sukces. Rosa zakończyła pracę w Deco w 1973 roku, ale jej przedmioty produkowano jeszcze jeszcze przez długi czas.

 

Max Promocja kontra Design z Duszą

 

Czy każda pani, pan domu marzy o nowej komodzie prosto z fabryki?

Zanim sięgniemy po kolejny katalog z wyposażeniem wnętrz, przypomnijmy sobie sentyment ukochanego fotela mamy lub krzeseł, które są w domu od lat. Meble i przedmioty mają duszę, która zmieni charakter wnętrza i uczyni go wyjątkowym miejscem do życia, a nie tylko do oglądania…

Na każdym kroku jesteśmy bombardowani produktami, które „musimy” kupić, co sezon powinniśmy zmienić buty, ubrania i… meble. Bycie na czasie to niejako wymóg naszych czasów, ale czy aby na pewno nowości i ciągła zmiana wyposażenia domu jest nam niezbędna? Napędza to konsumpcjonizm, kolejne wydatki, jak i zanieczyszczenie środowiska – „stare” meble lądują najczęściej na śmietnikach, a nowe już powstają w kolejnych wielkich fabrykach. I kolejna sprawa: czy coś, co ma wytrwać jeden sezon, może być trwałe i wygodne w użytkowaniu? Czy nie pozostaje to bez wpływu na solidność wykonania?

Sztucznie generowane potrzeby bez wątpienia nakręcają rynek, ale z drugiej strony sprawiają, że klienci ulegają panice zakupów. Zanim sięgniemy po kolejny katalog z wyposażeniem wnętrz, przypomnijmy sobie sentyment ukochanego fotela mamy lub krzeseł, które są w danym pokoleniu od wieków. Meble też mogą mieć duszę, które zmieni charakter domu i uczyni go wyjątkowym miejscem do życia, a nie tylko do oglądania…

Ekologia twórczości

 

Ekologia twórczości

Upcycling nie tylko reanimuje niepotrzebne przedmioty i przywraca jest do życia. To też zabawa z formą, kreatywna gra, w której śmieci mogą zamienić się w małe dzieła sztuki, a pozornie nieprzetwarzane przedmioty mogą dać pole do popisu dla wyobraźni i twórczości. Przykładem zastosowania tej koncepcji jest tworzenie biżuterii i torebek ze starych opon samochodowych czy mebli z europalet. Tanja Schroeder z Danii wykorzystuje zużyte dętki, zobaczcie jakie z cuda.

Babciny upcycling czy nowoczesna moda?

Sam upcycling nie jest nową koncepcją, u jego podłoża leży nie tylko ekologia czy chęć wykorzystania zużytych przedmiotów. Wcześniej ten koncept podyktowany był względami ekonomicznymi, niemożnością zakupu nowych niezbędnych rzeczy np. do wyposażenia domu czy ubrania. Dziś upcykling staje się pewnym sposobem myślenia i kreacji. W krajach rozwijających i przy rosnącym konsumpcjonizmie się coraz trudniej o „surowe”, pierwotne materiały, dlatego sięga się po to, co zostało już wykorzystane. Dzięki temu twórczość staje się bardziej ekologiczna i… etyczna.

 

Upcycling – co to jest?

 

Wyrzucić – kupić, wyrzucić – kupić…

Współczesny człowiek generuje wielką ilość odpadów i rzeczy pozornie niepotrzebnych. Wyrzucić – kupić nowe, wyrzucić – kupić, można to niestety nazwać syndromem naszych czasów. Na szczęście coraz więcej z nich uzyskuje „nowe życie”, np. dzięki upcyclingowi. Czym jest upcycling? Najprościej: jest to proces przetwarzania „odpadów” w taki sposób, że nadaje się im nową wartość, często wyższą niż pierwotny produkt, a dodatkowo – zyskuje on walory estetyczne. Wykorzystuje się do tego niepotrzebne stare rzeczy, czasem zmieniając ich zastosowanie, funkcje lub formę. Termin upcycling stworzył Riemann Verlag w 1997r., a upowszechnili go William McDonough i Michael Braungart.